Pochłaniał go fragment przestrzeni, którą można zobaczyć tylko przez okienko. Obraz. Nie całość, ale wycinek. Wycinek. Kawałek życia, kawałek świata. Nie cały. Nie wszystko. Malutka cześć. Radość istnienia. Odrobina tego, co prawdziwe i niepodważalne. Całości nie można dotknąć, dotknąć można uda, piersi, kolana, łokcia, policzka, brzucha, oka, ust. Można dotknąć kawałka kory, nie całego drzewa, zobaczyć kilka tysięcy gwiazd, ale nie wszystkie. Całości nie da się powąchać ani posmakować. Pachnie schabowy i fiołek. Smakuje pot, grzanka, sernik i kawa. Całość fałszuje, zabija, unieważnia. — Rafał Wojasiński „Tefil”
Rzeka Bug Szafirowy Zmierzch 100x140 2021
Rzeka Bug Szafirowy Zmierzch, 2021 r., 100x140
sb
sb
sb
sb
sb
sb
Baj wprowadza wymiar czasu nie tylko w każde swoje płótno. Malując ten sam obiekt po wielokroć, ukazując go w zmienności, zabiera nas w doświadczenie performatywne. Przeżywamy zachwyt nieskończoną urodą natury, przełykając gorycz naszego w niej miejsca. — Anna Wachta
sb
sb
Rzeka Bug Poranek 2021 140x100
Jesteśmy w ciągłym ruchu, w przemijaniu. Natura jest tu bardzo brutalna. To budzi niepokój, wewnętrzny dramat. Ja jako malarz, człowiek, malując - w jakiś sposób równolegle - jestem obecny z przyrodą, razem istniejemy. Jedynym dowodem naszego równoległego współistnienia jest obraz. — Stanisław Baj
sb
Rzeka Bug Fragment 2021 50x40cm
sb